Zdrowie

Alergia nie zapada w jesienno-zimowy sen

INFORMACJA PRASOWA Warszawa, październik 2017 r. Przyzwyczailiśmy się, że z alergią mamy największy problem wiosną i latem. Zazwyczaj jesień, a później i zima, usypiają naszą

INFORMACJA PRASOWA
Warszawa, październik 2017 r.

Przyzwyczailiśmy się, że z alergią mamy największy problem wiosną i latem. Zazwyczaj jesień, a później i zima, usypiają naszą czujność. Zwykle takie objawy jak katar i kaszel przypisujemy przeziębieniu. Co zatem powoduje alergię w okresie jesienno-zimowym i dlaczego tak ciężko ją rozpoznać?
Wbrew pozorom to właśnie jesienią alergicy mogą odczuwać zaostrzenie choroby i wzmożone objawy zarówno alergii jak i astmy. Coraz krótsze i chłodniejsze dni ograniczają możliwości przebywania na świeżym powietrzu. Więcej czasu spędzamy w domu ze szczelnie zamkniętymi oknami, za to z rozkręconymi kaloryferami. Nasz organizm pozbawiony naturalnej inhalacji zaczyna się buntować. Pojawiają się cieknący katar, kaszel, uczucie zatkanego nosa, swędzące oczy. Widząc takie objawy u naszego dziecka pierwszym podejrzeniem jest przeziębienie. Czy przypadkiem nie wpadamy wówczas w pułapkę skrótowego myślenia?

Co alergizuje dzieci jesienią i zimą?
Alergicy całoroczni, czyli uczuleni na przykład na roztocza kurzu domowego i pleśnie, właśnie jesienią zaczynają odczuwać objawy alergii. Ukryte w ciemnych zakamarkach roztocza uaktywniają się ze względu na słabą wentylację mieszkań. Tak samo jest z pleśnią, która rozwija się ukradkiem w wilgotnych pomieszczeniach, z niewielką możliwością dopływu powietrza. Jej rozwojowi sprzyja duża wilgotność w mieszkaniu: suszenie prania w zamkniętych pomieszczeniach, zakamarki łazienki, gdzie jest ciemno i mokro, przestrzenie za półkami z małą cyrkulacją powietrza.
zarodników pleśni ani odchodów roztoczy nie widzimy. To cisi towarzysze naszego domu, którzy dla małego alergika są poważnym zagrożeniem. Wraz z ruchem powietrza dostają się do układu oddechowego, powodując złe samopoczucie. Roztocza odżywiają się złuszczonym naskórkiem, mieszkają razem z nami w naszych łóżkach. To z ich powodu alergicy budzą się
z blokadą nosa – nagromadzoną wydzieliną, która nie pozwala swobodnie oddychać i może doprowadzić do stanów zapalnych zatok.
RADA:
– wietrz pościel swojego dziecka rano, ważne jest, aby wilgoć odparowywała z jej powierzchni; używaj powłok z naturalnych włókien o ścisłym splocie,
– sprzątaj na mokro każdy zakamarek – zarówno kurze na półkach jaki i pod łóżkiem dziecka,
– zlikwiduj w pokoju dziecka ciężkie zasłony, puszyste dywany, koce i inne „kurzołapy” – tam rozwijają się roztocza, a Ty stwarzasz im idealne warunki do zwiększania liczebności,
– pluszaki – pierz często (raz na 2 tygodnie), a jeśli ich struktura na to nie pozwala, to włóż je na noc do zamrażalnika (roztocza giną w niskich temperaturach).

Nagły atak alergii. Co robić?
Mylimy objawy kataru spowodowanego alergicznym nieżytem nosa z tym wywołanym infekcją – bo tak naprawdę trudno je rozpoznać. To co możemy zrobić, to na przykład podać leki antyalergiczne nowej generacji, bo to one blokują objawy alergii. Jeżeli po ok. 30 minutach dziecko poczuje się lepiej, odblokuje mu się zdolność swobodnego oddychania, zmniejszy uczucie swędzenia, to możemy przypuszczać, że objawy powstały na tle alergicznym. Bardzo istotne jest, że na rynku dostępne są już bez recepty leki

antyhistaminowe z substancją czynną np. desloratadyną (np. Hitaxa Fast Junior), które samoczynnie rozpadają się w ustach, nie wymagają popijania, tak więc nie grożą zakrztuszeniem i można zażyć je w każdym miejscu. Efekty ich działania utrzymują się do 24h, zatem wystarczy 1 tabletka dziennie, aby dziecko zachowywało komfort zabawy i nauki bez uczucia zmęczenia, senności i spadku koncentracji. Jeśli po podaniu leku objawy nie ustąpią a dodatkowo zauważysz, towarzyszący im stan podgorączkowy, bóle głowy i brak apetytu, można przypuszczać, że dziecko po prostu ma infekcję.

Zawsze miej zatem przy sobie antyhistaminiki nowej generacji, bo utrzymają malucha z dala od kataru i swędzenia oczu. Zapewnią, że spędzi ono czas w dobrej formie bez uczucia senności i spadku koncentracji w szkole. Pamiętaj, nie ma złej pogody może być tylko złe ubranie. Zachęcaj dziecko do ruchu przez wspólne zabawy – zdrowie to jego inwestycja na przyszłość.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy